Serię
9 porażek z rzędu przerwali koszykarze z Cleveland. Wczorajsza noc nie była
udana dla gospodarzy i faworytów. Swoje mecze przegrały ekipy z Miami,
Oklahomy, Dallas i Los Angeles. Po ponad trzymiesięcznej przerwie do składu
Hornets udanie wrócił Eric Gordon.
2 porażka z
rzędu Thunder
Po
raz kolejny drużyna z Oklahomy nie poradziła sobie z dobrą grą w strefie podkoszowej
rywala. To dzięki Hibbertowi w dużej mierze Pacers zawdzięcza zwycięstwo.
Nie
mogę do końca zrozumieć dlaczego Ibaka, najlepszy blokujący ligi gra tylko 20
minut(zalicza w tak krótkim czasie 7 bloków). Owszem w ataku nie dysponuje on
dużym wachlarzem zagrań ofensywnych ale w obronie to prawdziwy mur tym bardziej
że Perkins gra bardzo słabo a o ławce lepiej się nie wypowiadać.
Pacers
od początku mieli przewagę, dzięki dobre grze w obronie, która była kluczem do
sukcesu. Świetnie grał pod koszem Hibbert – moim zdaniem najlepszy zawodnik
meczu. Zdobył 21 punktów, zaliczył 12 zbiórek, miał również 4 bloki. W drużynie
Thunder dwoił się i troił Durant, który walczy również o MVP sezonu
zasadniczego. Szczególnie dobry moment miał w 4 kwarcie, kiedy dzieki niemu
jego drużyna zbliżyła się do rywali. Natychmiastowo na punkty Duranta odpowiadał
Granger i końcówce zwycięstwo 103:98 zapewnił Collison na kilkanaście sekund
przed końcem.
Dzięki
zwycięstwu na 3 miejscu konferencji wschodniej umocniła się Indiana Pacers.
Oklahoma City Thunder spadał na 2 miejsce w konferencji zachodniej na rzecz San
Antonio Spurs.
Cavs
przerwali passe porażek
Po
9 porażkach z rzędu, Cleveland Cavaliries wygrali w Toronto z Raptors 84:80,
bez Irvinga, który ma kontuzje prawego ramienia.
Spotkanie
wyglądało jak pojedynek dwóch duetów Jamisona i Hudsona z Bargnanim i
DeRozanem. To ci 2 pierwsi poprowadzili Cavs do zwycięstwa. Hudson z ławki
zdobył 23 punkty a Jamison miał 25 punktów, 8 zbiorek i 2 bloki. Raptors
osłabione brakiem Calderona całą swoją przewagę przepuścili w kilka minut w 4
kwarcie, w której przegrali aż 16 punktami.
Co się dzieje
z Heat?
Zespół
z Miami ma ewidentnie słabszy okres. Grają w kratkę co wykorzystali Miśki z
Memphis, którzy wczoraj przerwali passe
17 zwycięstw z rzędu we własnej hali Heat.
Suns
przegrywa bezpośrednią walkę o play off
To
było niezwykle ważne spotkanie w kontekście walki drużyny Marcina Gortata o fazę
play off. Niestety Suns zawalili
końcówkę i szanse na 2 rundę rozgrywek są coraz mniejsze.
Emocje
zaczęły się w 4 kwarcie. Od stanu 87:83 dla Nuggets zaczęła się pogoń Suns za
sprawą Redda, który po „3” i kolejnym 6 punktom wyprowadził drużynę z Arizony
na 4 punktowe prowadzenie. Niezwykle ważny rzut za 3 punkty trafił Nash na
97:92. Za sprawą świetnej gry Millera Nuggets zdobyli kolejne 4 punkty i znowu
kunsztem popisał sie Nash trafiając za 2 punkty na 99:96. Niestety do końca
spotkania Suns nie potrafili już dobyć punktów za to w końcó1)Ce nie do powstrzymania był Miller,
który wykorzystywał rzuty wolne, 3 punkty dołożył także najskuteczniejszy zawodnik
meczu Afflalo.
Suns
spadli na 10 miejsce w konferencji ale zapowiadają walkę do samego końca sezonu
choć czeka na nich trudne tournee na wyjeździe. Do Nuggets jak i Rockets tracą
4 zwyciestwa.
Udany
powrót Gordona.
Do
składu Hornets powrócił po ponad 3 miesięcznej przerwie Eric Gordon, który
zdobył 31 punktów, jednak jego drużyna przegrała z San Antonio ze Spurs
103:128.
Mimo
świetnej gry Gordona drużyna z Nowego Orleanu nie potrafiła nawiązać walki z dominatorami
z San Antonio, którzy wygrali 10 spotkanie z rzędu! W ekipie gosci zabrakło
dotychczasowego lidera zespołu Jacka. Spurs szybko uzyskali ogromną przewagę i
trener mógł dać odpocząć liderom zespołu i mocno rotował składem. Tony Parker
zagrał zaledwie 17 minut, Duncan 20, mimo to był najlepszym strzelcem drużyny z
19 punktami. Dzięki zwycięstwu Spurs wskoczyli na 1 miejsce w konferencji zachodniej
z bilansem 39-14.
Porażka
Lakers w końcówce. Bynum wyrzucony z parkietu.
Rockets
po sprowadzeniu centra Camby na fali. Po zwycięstwie na wyjeździe z Thunder,
wczoraj wygrali z Lakers 112:107.
Do
zwycięstwa Rockets przyczynił się brak Bynuma, który musiał zejść do szatni za
niesportowy faul na początku 4 kwart. Środkowy Lakers ewidentnie nie był w
humorze gdyż pod koniec 3 kwarty miał zatarg z Dalembertem. Po zejściu Bynuma
za „3” trafił Camby, jednak kluczową trójkę trafił Parsons na 1:30 przed końcem. Odpowiedzieć próbował Bryant,
jednak jego rzut był niecelny i właściwie było po meczu. Do zwycięstwa drużynę
z Huston poprowadził Scola z 25 punkami oraz Goran Dragic z 26 punkami i 11
asystami. Dla przypomnienia Dragic w ubiegłym sezonie był zmiennikiem Nasha w
Suns. Rockets odnieśli 2 cenne zwycięstwa na wyjeździe i zdecydowanie
przybliżyli się do fazy play off. Obecnie zajmują 7 miejsce w konferencji
zachodniej.
Pozostałe
wyniki:
Washington
Wizzards – New Jersey Nets 98:110
Detroit
Pistons – Atlanta Hawks 96:101
Charlotte
Bobcats – Milwaukee Bucks 90:95
Portland
Trail Blazers – Dallas Mavericks 99:97 OT
Golden
State Warriors – Utah Jazz 98:104
Skrót
wczorajszej nocy


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz